Co ja tu wyprawiam?

Obserwuję, notuję, komentuję. Potrafię ostro przyłożyć, ale nie robię tego notorycznie. Pistacjowy blog jest moją osobistą odtrutką na polityczno-obyczajowe niestrawności. Piszę głównie dla siebie, ale Wasze wizyty cieszą mnie niezwykle. Wpadajcie o każdej porze, pogadamy :))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polityka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 grudnia 2015

Gorszy sort - z przyjemnością

Wiedząc kto określa mnie jako gorszy sort, czuję się zaszczycony. Z tym rzekomo najlepszym, nie mam i nie miałem nic wspólnego. Lepszy jest najlepszy, bo sam się tak ocenia. Czuć rosnące samozadowolenie i wyższość ponad wszystkim. Panoszą się i zachłystują, dokonują błyskawicznych spustoszeń pod osłoną nocy. Czyżby przeczuwali, że ich czas nie będzie trwał wiecznie?

Zbliżają się święta i tradycja zobowiązuje. Zyczę nam wszystkim zdrowia, spokoju i radości. Aby samotni mieli z kim porozmawiać, głodni czym się posilić, a zmęczeni mogli odpocząć.

Trzymajmy się razem.


Pozdrawiam serdecznie -

Wasz gorszy sort.

piątek, 11 grudnia 2015

Manifestacja 12.12 o godzinie 12:00

Sobota (jutro), Warszawa, przed Trybunałem Konstytucyjnym.

Ja będę.

piątek, 4 grudnia 2015

W Polsce jest już tylko 5,7 mln Polaków

Dowiaduję się od przedstawicieli partii obecnie panującej, że mają zobowiązania wobec narodu polskiego, który dał im mandat do przeprowadzania zmian w kraju. Niedawno było nas pomiędzy 38 i 39 milionów. Coś się nie zgadza.

piątek, 27 listopada 2015

Polska przestaje istnieć

Powstał Prywatny Folwark Jarosława Kaczyńskiego, zarządzany przez członków jego osobistej partii PiS przy poparciu ponad 5,5 mln obywateli nazywanych przez prezesa "prawdziwymi Polakami". Pozostałe 32 mln stanowią zlepek zdecydowanych opozycjonistów, obojętnych, ogólnie zdegustowanych oraz wszystkich bez formalnego głosu wyborczego.

Schodzimy do podziemia czy wychodzimy na ulice? Brzmi znajomo.


czwartek, 19 listopada 2015

Biją po pysku

Pan Jarosław Kaczyński stracił brata bliźniaka i nie będąc w stanie funkcjonować samodzielnie funduje sobie protezy w postaci przeróżnych kukiełek. Kukiełki są bezbarwne i posłuszne, a na dodatek wielbiące bałwochwalczo swojego WIELKIEGO prezesa. Pan prezes wyposzczony po 8 latach zesłania w rzędy opozycji, zaspakaja obecnie łapczywie swój głód władzy nie chcąc uronić ani jednej sekundy.

Wczorajsze expose premiera składało się z dwóch części i tworzyło przerażającą całość. Prezes jest być może tylko jeden, ale premierów już nie.

Vice premier Morawiecki słuchał sumiennie wszystkich wystąpień sejmowych dając dobry przykład pani premier, panu prezesowi oraz 75% swoich poślanych kolegów (i koleżanek), których przez cały dzień roboczy na sali sejmowej nie było. A gdy czasem się pojawiali, rozmawiali zaśmiewając się przez telefon (pan Maciarewicz) lub dyskutowali grupkami ignorując trwające w tym czasie wystąpienia. 

Pani Beata Szydło głosi jedno, a w tym samym czasie robi drugie. Moje pierwsze wrażenie? Bezczelność, bezkarność, hipokryzja nowego rządu biją po pysku. Co czuję? Upokorzenie i wstyd.

sobota, 14 listopada 2015

Bóg pomoże, innej opcji nie widzę

W czasie ostatniego ślubowania ponad 90% posłów polskiego parlamentu prosiło o pomoc Boga. Pan Maciarewicz również i to na całe szczęście, bo ma przecież  zrobić radykalną czystkę w służbach specjalnych. Sam prawdopodobnie nie zapewni nam bezpieczeństwa, no ale z boską pomocą...

piątek, 6 listopada 2015

Naród wybrał?

PiS 37% kontra reszta. Reszta to 63%, ale to bez znaczenia, bo najważniejsze, że PO przegrało z PiSem. Przegrało niezwykle: 37,58 do 24,09.Polacy wybrali tak jednoznacznie, że PiS będzie rządził samodzielnie. Super dla PiS i Polaków. Hurra! Brawooo! Fajerwerki! Tylko, że zaraz, chwileczkę. Jest nas podobno około 38 mln? Czy wszyscy zagłosowaliśmy na PiS? Nie, no skąd?! Przecież uprawnionych do głosowania było 30'629.150 obywateli, z tego do urn wyborczych stawiło się 50,92% = 15'595.335. Na dodatek oddano 394'664 głosów nieważnych. Zostało 15'200.671 głosów z czego PiS otrzymał 5'712.241. Jaka jest z tego konkluzja? A taka, że na blisko 38'000.000 na PiS NIE ZAGŁOSOWAŁO 32'287.759 Polaków.
Prawo i Sprawiedliwość legalnie wygrało wybory 25 października jedną szóstą głosów wszystkich obywateli. Bo 7'370.850 nie posiada prawa wyborczego, 15'033.815 olało siebie i nas wszystkich, a 394'664 osoby schrzaniły swój głos.

Naród PiSu nie wybrał. Zrobiło to 5 (z kawałkiem) milionów obywateli, a cała reszta (32 mln z kawałkiem) musi się z tym jakoś pogodzić.

Hurra. Brawo. Fajerwerki.

czwartek, 15 października 2015

Zagłosuję na

Nowoczesną. Tak myślałem do wczoraj. Dzisiaj strach mnie obleciał, że może jednak trzeba na zimne dmuchać. Bo radia lubię słuchać, a oni tam gadają, że to ryzykowne gdyż dodaje się tym samym szczyptę przewagi nieudacznym półgłówkom. Azali aliści wyjdzie szydło z worka i "prawda mnie zaboli".
Już wiem, że będę się tak miotał przez kolejne 10 dni.

piątek, 22 maja 2015

WYBÓR

W najbliższą niedzielę mam do wyboru 3 opcje: zagłosować na jednego z kandydatów, albo nie zagłosować wcale głosując tym samym pośrednio. Mam nadzieję (a wiadomo czyją jest matką), że wynik I tury ocucił skutecznie wszystkich leniwych i nabuzowanych i uświadomił im, że zabawa się skończyła.

środa, 3 września 2014

Won z medialnym "pudelkiem", dajcie nam prawdziwe informacje

Nie rozumiem, dlaczego media tak bardzo naciskają na polityków Platformy Obywatelskiej, aby wydębić od nich nazwisko nowego premiera, bo "Polacy chcą wiedzieć".

Dowiedzą się, już nie długo, a czy to będzie dziś, jutro czy za parę tygodni...co za różnica? Jakie znaczenie ma ta informacja dla zwykłego Kowalskiego?

Przedstawcie nam, Państwo dziennikarze, trochę szerzej i dogłębniej sytuację polityczno-gospodarczą na świecie i podwyższcie poziom debaty publicznej trochę ponad politycznego "pudelka", którym nas karmicie od lat. Nie chce wam się? Przykro mi, taki zawód. Nikt chyba nie mówił, że będzie łatwo.

piątek, 15 sierpnia 2014

Co mogę zrobić w obecnej sytuacji?

Gdy robię zakupy, wybieram polskie produkty, a na co dzień skrupulatnie oszczędzam gaz.

czwartek, 19 czerwca 2014

Jak pech to pech

Nielegalne podsłuchy to u nas normalka.* Szkoda tylko, że dwóch wartościowych facetów poczuło się zbyt bezpiecznie przy kieliszku. Trzaskanie dziobem w publicznym miejscu, gdy nie jest się zwykłym Kowalskim, może doprowadzić do politycznego skandalu. I żaden dziennikarz broniący swego prawa do wolności słowa nie zauważy, że podsłuchiwani nielegalnie panowie też takie prawo posiadają. Opozycja nie próżnuje, brać dziennikarska się jednoczy i zaczyna się medialne show.*

Nikogo nie usprawiedliwiam i wiem z własnego doświadczenia, że za błędy się płaci. Jednak błąd popełniony w tym wypadku przez ministra Nowaka różni się bardzo od błędu ministra Sienkiewicza i prezesa Belki.

Fakt, że obecny rząd pozostawia wiele do życzenia. Nie mam jednak zamiaru glosować na opozycję tylko dlatego, żeby komuś dokopać. Za rok się okaże ile osób myśli jak ja.

P.S.

Czy publikacja nielegalnie nagranych taśm nie jest przypadkiem współudziałem w przestępstwie?

P.S.S.

I ja mam niby uwierzyć na podstawie tych cholernych podsluchów, że obecny rząd jest "be", a wszyscy pozostali byli, są i zawsze będą "cacy"???

:))))))))))))))))))))...

środa, 28 maja 2014

Minister kultury

Skoro już musi być to niech będzie "odpowiednim człowiekiem na odpowiednim miejscu." Panie Premierze, niech Pan przestanie zatykać stanowiska rządowe ludźmi, którym "jest Pan tam coś winien" i niech Pan zacznie myśleć logicznie i racjonalnie. Waldemar Dąbrowski* nie jest człowiekiem z Pana środowiska politycznego i tym lepiej. Na dodatek posiada najważniejszą zaletę: sprawdził się jako minister i kocha to co robi. Lepszego kandydata Pan nie znajdzie.

P.S. Nie wiem czy pan Dąbrowski się zgodzi, ale spróbować można. Namawiam.

 *http://kultura.newsweek.pl/waldemar-dabrowski--skuteczny-facet-od-kultury,93832,1,1.html

wtorek, 27 maja 2014

Krakowiacy!!! A górale?

To pierwsza dobra wiadomość od bardzo dawna: krakowianie zażądali referendum* i wyrazili swoją wolę. Brawo, bis! Nareszcie jakaś część polskiego społeczeństwa  zrozumiała to na czym polega prawdziwa demokracja i jakie ona daje możliwości. Nie wnikam w szczegóły ich decyzji, bo się nie znam na organizowaniu igrzysk sportowych, a na dodatek nie mieszkam w Krakowie. W moich laickich oczach rezygnacja z igrzysk jest rozsądną decyzją mimo niezadowolenia górali z okolicznych wiosek. Najważniejsza jest jednak mobilizacja i masowy sprzeciw dotyczący decyzji podejmowanych przez władze.

Oby tak dalej.

*http://www.tvn24.pl/krakow,50/wynik-referendum-jednoznaczny-krakow-nie-chce-igrzysk,432301.html

wtorek, 20 maja 2014

Idę na wybory

Mimo zniechęcenia i rozczarowania systemem zrządzania krajem idę w najbliższą niedzielę na wybory. Mój głos nie wiele zmieni i tak naprawdę nie popieram nikogo z proponowanych. Absencja jest rezygnacją  i w konsekwencji przyzwoleniem, dlatego już wolę sobie krzyknąć i zamieszać niż milczeć.

środa, 5 marca 2014

Putinizm

Putin nie jest pewny siebie, panowie analitycy. To jedynie jego wizerunek. Putin jest bezczelny i prostacki, a w dzieciństwie dokopała mu bieda i nie tylko, dlatego teraz jest pazernym dyktatorem. Jest też fałszywy i bezwzględny więc nie wolno mu zaufać nawet przez chwilę i nie wolno mu pokazywać rożka swoich kart. Ukraina jest szansą dla świata zachodniego i musimy wszyscy użyć wszelkich środków, aby ją wzmocnić i włączyć (za praworządnym przegłosowaniem narodu ukraińskiego) do UE. Faszyzm, komunizm, a teraz putinizm. I my, zaraz za miedzą.
Koniec gatki, trzeba działać i przez moment myśleć jak on.

środa, 27 listopada 2013

Nieprzewidywalny Premier Tusk

Za drobne niedopatrzenie zdymisjonował znakomitego ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ćwiąkalskiego, aby na jego miejsce mianować nieudacznego Andrzeja Czumę. Niezwykle kulturalną i wykształconą ekonomistkę obarczył ministerstwem sportu, a Bogdana Zdrojewskiego zafascynowanego ministerstwem obrony, mianował ministrem kultury i dziedzictwa narodowego. Joanna Mucha przeszła istną gehennę sprawując odpowiedzialną funkcję w zupełnie dla niej obcym środowisku, a kiedy zdobyła w końcu odrobinę poważania ze strony swoich wszechwiedzących, szowinistycznych kolegów, została odrzucona jak niepotrzebny śmieć. Nieprzewidywalność Donalda Tuska jest zadziwiająca, bo z kolei mądrym posunięciem wydaje się być nominacja nowego ministra finansów. Specjaliści twierdzą, ze jest znakomitym fachowcem bez zaplecza politycznego, co osobiście uważam za wielki plus. Podobno jednak, była to decyzja totalnie spontaniczna i wymyślona na parę godzin przed jej ogłoszeniem. Dziwny ten premier, doprawdy.

piątek, 15 listopada 2013

Stary dowcip

Urzędnik państwowy zwraca się do kolegi:

- Jutro są urodziny mojego syna. Nie mam pomysłu na prezent. Co mu kupić?

- Może książkę?

- Książkę to on już ma.

(wersja wspólczesna):

- Kij baseballowy i bluzę z kapturem?

- Tylko w jakim kolorze...

- Tęczowym?

wtorek, 8 października 2013

Żółta kartka dla PO

W niedzielę idę zagłosować za odwołaniem Hanny Gronkiewicz Waltz.
Chcę, żeby PO sobie UŚWIADOMIŁO, że za dwa lata mamy kolejne wybory parlamentarne, a ja nie mam ochoty na pisowski harmider i demolkę.

czwartek, 27 czerwca 2013

Warszawa się budzi

Podpisałem się pod referendum za odwołaniem Pani Gronkiewicz Waltz. Będę głosował za Rozenkiem z Ruchu Palikota. Mądry i utalentowany facet. Liczę, że zrobi porządek i ukróci administrację w Ratuszu. PiS mnie nieustannie śmieszy.