Ekonomia to dla mnie koszmar. Stos abstrakcyjnych zwrotów, określeń, wyliczeń. Uciekałem od nich jak najdalej. Do czasu. Lata temu usłyszałem w radio pełen entuzjazmu głos, który niezwykle zrozumiale i dowcipnie prowadził pasjonującą dyskusję.
I wpadłem. Od tamtego momentu audycja "EKG" rozpoczynała mój (prawie) każdy dzień i robiłem wszelkie akrobacje organizacyjne, aby jej nigdy nie przepuścić.
Wiedziałem, że chorował, ale mimo choroby zawsze wracał.
A dzisiaj rano ktoś w radio powiedział, że Tadeusz Mosz nie żyje. Zamarłem. Gwałtowna fala emocji i te cholerne łzy.
Nie znałem człowieka osobiście, a wyrwa jest okropna.
Nie będzie już porannych chichotów. Nie będzie już mojej fascynacji ekonomią.
Panie Tadeuszu...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tadeusz Mosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tadeusz Mosz. Pokaż wszystkie posty
środa, 5 lutego 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
