Co ja tu wyprawiam?

Obserwuję, notuję, komentuję. Potrafię ostro przyłożyć, ale nie robię tego notorycznie. Pistacjowy blog jest moją osobistą odtrutką na polityczno-obyczajowe niestrawności. Piszę głównie dla siebie, ale Wasze wizyty cieszą mnie niezwykle. Wpadajcie o każdej porze, pogadamy :))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żuławski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żuławski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 maja 2010

Żuławski bez skazy

Dla mnie bez. I niech mi ktoś powie, że to nie jest wspaniały i mądry umysł! A z resztą! Możecie sobie gadać i myśleć, co chcecie. Takich jak on ludzi jest niestety coraz mniej. Ja wiem, że to brzmi patetycznie, ale jestem (jak zwykle) pod wielkim wrażeniem Andrzeja Żuławskiego, którego się słucha i czyta w naszym kraju zbyt oszczędnie, natomiast zbyt hojnie obrzuca się go idiotycznym mianem skandalisty, chociaż ze skandalistą ma on akurat tyle wspólnego, co bracia Mroczkowie z pojęciem o aktorstwie. Świat stanął na głowie. Idiota Strzelecki jest rektorem PWST, a o istnieniu Żuławskiego wiedzą jedynie kucharki czytujące "życie na gorąco" (pani, to ten stary, co niecnie wykorzystał młodziutką Weronikę Rosati!).

O kretynach się szeroko pisze i dyskutuje, a ludzi mądrych ośmiesza lub odsuwa w zapomnienie.

Jeszcze sekunda i szlag mnie trafi, kurwa mać!

sobota, 22 maja 2010

Andrzej Żuławski

Dzisiaj, o godzinie 18 w programie "Ona i On" (TVN24) gościem Małgorzaty Domagalik będzie Andrzej Żuławski. Powtórka programu: niedziela, godzina 16:10.

http://www.tvn24.pl/programtv.html

Edit: dla tych, co to niby nie znali...http://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_%C5%BBu%C5%82awski

środa, 11 listopada 2009

Listopadowe nastroje

Ciągle pada, to i suchej nitki nie zostawię.
Pani redaktor Olejnik lubi najwyraźniej ostre kontrasty. Wczoraj jej kropkowym gościem był poseł Joachim Brudziński, a jakże. Potem pani poseł Nelli Rokita tak strasznojje głupotyje wygadywałłła u redaktora Rymanowskiego, że nawet przy największych gafach i błędach PO odczuwam komfort psychiczno-intelektualny na myśl o obecnej ekipie rządzącej (w porównaniu).

Kiedyś, we Francji, był taki lider komunistycznej partii robotniczej, Georges Marchais mu było. Cóż to za cyrki się odbywały z każdym jego występem na wizji - śmiech i żenada. Odpowiednik poziomu największych gwiazd PiS u, tyle że po fhrancusku. Może niech ci nasi też przejdą na inny język - czeski, na przykład? Mądrzej nie będzie, ale zabawniej, z całą pewnością.

Co by tej ważnej daty całkowicie nie zaśmiecać, proponuję porozmawiać o mądrych Polakach, którzy od PRL u w świat uciekali. Jako pierwszy wystąpi mój faworyt, Andrzej Żuławski. Filmów kilkanaście nakręcił, około 30 książek napisał, z czego osobiście posiadam 21! Niezwykle interesujący wywiad polecałem już wcześniej:
"Głupiejemy w oczach" - rozmowa z Andrzejem Żuławskim http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/glupiejemyw.htm
a do tego dodam jeszcze "Żuławski - wywiad rzeka", Piotr Kletowski i Piotr Marecki, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2008:

Andrzej Żuławski : - Istnieje życie miasta i to życie jest też moim życiem. Żyję w tym społeczeństwie, w tym kraju, póki jestem obywatelem (...) płacę podatki i mam święte prawo otworzyć mordę i mówić co myślę.

Piotr Marecki: - Jestem obywatelem, wiec jako obywatel mogę być polityczny, ale jako artysta?

Andrzej Żuławski: - Jako artysta to wara wszystkim od tego, co jest moim punktem widzenia. Odpierdolta się, to jest moje, ale jako obywatel wręcz mam obowiązek. To nawet nie tyle obowiązek, ile naturalna funkcja: jem, bo mogę sobie kupić, sram, bo zjadłem, i mówię, bo widzę co się dzieje i dotyka mnie to żywo.

Żeby było sprawiedliwie i "do pary" w przenośni i dosłownie (sic!), proszę o światła reflektorów na Manuelę Gretkowską. Ponad 20 książek napisała + scenariusze i felietony, a na dodatek założyła "Partię Kobiet", o czym ze swoistym talentem opowiada w "Obywatelce". Na pierwszym zebraniu dopiero tworzącej się wtedy partii, miałem zaszczyt uczestniczyć osobiście!

Od PRL owskiego ustroju uciekło w świat wielu Polaków, ale byli też tacy, którzy zostali wręcz wyproszeni z Polski przez ówczesne władze (np.Żuławski).

Ja wybrałem na dzisiaj tych dwoje. O kim Wy mielibyście ochotę napisać?

niedziela, 26 lipca 2009

"Wojna polsko ruska"

Książka Doroty Masłowskiej była dla mnie nieczytelna i bez obrazowa. Film Xawerego Żuławskiego wszystko mi przetłumaczył i namalował. Okrzyknięte autorytety z dziedziny znawstwa literatury oceniły książki pani Doroty jako "genialne", "nowatorskie", " znakomite", cóż mi pozostaje? Ogon pod siebie i gęba na kłódkę. Nie wypada napisać, że "jest to dla mnie niezrozumiały bełkot", chociaż rzeczywiście jest.
Film natomiast, obejrzałam do samego końca z dużym zainteresowaniem i uważam, że młody reżyser potwierdził nim swą niekłamaną znajomość warsztatu filmowego. Nie będę tutaj po plotkarsku dochodzić "a skąd on to ma", bo o wyssaniu z mlekiem ojca trochę mi pisać niezręcznie. Co do szczegółów niektórych scen i obsady, zastrzeżenia drobne mam, bom widz zadziorny i przemądrzały. Domyślam się jednak, że twórca sam już pomyłki swe dostrzegł i ocenił, a Szanowny Pan Ojciec w "zacisznej alejce" własne refleksje potomkowi wygarnął.
Co do jednego nie mam najmniejszych wątpliwości: Xawery Żuławski posiada wielki talent, który powinien szlifować bezustannie jak diament, aby przy kolejnym filmie móc przeistoczyć się w unikalny brylant. W tym konkretnym przypadku: practice makes perfect.

Ojciec o twórczości syna (kliknij)

piątek, 6 marca 2009

Bez komentarza

Chyba cała Polska nadaje się do zbiorowej terapii. (...) Jeśli terapia narodowa by się powiodła, Polak zapytany : Kto ty jesteś? - nie odpowie - Polak mały. Odpowie Polak średni, przeciętnie normalny.
"Na dnie nieba", Manuela Gretkowska, Świat Książki, 2007.



Andrzej Żuławski : - Istnieje życie miasta i to życie jest też moim życiem. Żyję w tym społeczeństwie, w tym kraju, póki jestem obywatelem (...) płacę podatki i mam święte prawo otworzyć mordę i mówić co myślę.

Piotr Marecki: - Jestem obywatelem, wiec jako obywatel mogę być polityczny, ale jako artysta?

Andrzej Żuławski: - Jako artysta to wara wszystkim od tego, co jest moim punktem widzenia. Odpierdolta się, to jest moje, ale jako obywatel wręcz mam obowiązek. To nawet nie tyle obowiązek, ile naturalna funkcja: jem, bo mogę sobie kupić, sram, bo zjadłem, i mówię, bo widzę co się dzieje i dotyka mnie to żywo.

Żuławski, wywiad - rzeka. Piotr Kletowski, Piotr Marecki, Krytyka Polityczna, 2008.