Co ja tu wyprawiam?

Obserwuję, notuję, komentuję. Potrafię ostro przyłożyć, ale nie robię tego notorycznie. Pistacjowy blog jest moją osobistą odtrutką na polityczno-obyczajowe niestrawności. Piszę głównie dla siebie, ale Wasze wizyty cieszą mnie niezwykle. Wpadajcie o każdej porze, pogadamy :))
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prawo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 grudnia 2015

Gorszy sort - z przyjemnością

Wiedząc kto określa mnie jako gorszy sort, czuję się zaszczycony. Z tym rzekomo najlepszym, nie mam i nie miałem nic wspólnego. Lepszy jest najlepszy, bo sam się tak ocenia. Czuć rosnące samozadowolenie i wyższość ponad wszystkim. Panoszą się i zachłystują, dokonują błyskawicznych spustoszeń pod osłoną nocy. Czyżby przeczuwali, że ich czas nie będzie trwał wiecznie?

Zbliżają się święta i tradycja zobowiązuje. Zyczę nam wszystkim zdrowia, spokoju i radości. Aby samotni mieli z kim porozmawiać, głodni czym się posilić, a zmęczeni mogli odpocząć.

Trzymajmy się razem.


Pozdrawiam serdecznie -

Wasz gorszy sort.

piątek, 6 listopada 2015

Naród wybrał?

PiS 37% kontra reszta. Reszta to 63%, ale to bez znaczenia, bo najważniejsze, że PO przegrało z PiSem. Przegrało niezwykle: 37,58 do 24,09.Polacy wybrali tak jednoznacznie, że PiS będzie rządził samodzielnie. Super dla PiS i Polaków. Hurra! Brawooo! Fajerwerki! Tylko, że zaraz, chwileczkę. Jest nas podobno około 38 mln? Czy wszyscy zagłosowaliśmy na PiS? Nie, no skąd?! Przecież uprawnionych do głosowania było 30'629.150 obywateli, z tego do urn wyborczych stawiło się 50,92% = 15'595.335. Na dodatek oddano 394'664 głosów nieważnych. Zostało 15'200.671 głosów z czego PiS otrzymał 5'712.241. Jaka jest z tego konkluzja? A taka, że na blisko 38'000.000 na PiS NIE ZAGŁOSOWAŁO 32'287.759 Polaków.
Prawo i Sprawiedliwość legalnie wygrało wybory 25 października jedną szóstą głosów wszystkich obywateli. Bo 7'370.850 nie posiada prawa wyborczego, 15'033.815 olało siebie i nas wszystkich, a 394'664 osoby schrzaniły swój głos.

Naród PiSu nie wybrał. Zrobiło to 5 (z kawałkiem) milionów obywateli, a cała reszta (32 mln z kawałkiem) musi się z tym jakoś pogodzić.

Hurra. Brawo. Fajerwerki.

czwartek, 19 czerwca 2014

Jak pech to pech

Nielegalne podsłuchy to u nas normalka.* Szkoda tylko, że dwóch wartościowych facetów poczuło się zbyt bezpiecznie przy kieliszku. Trzaskanie dziobem w publicznym miejscu, gdy nie jest się zwykłym Kowalskim, może doprowadzić do politycznego skandalu. I żaden dziennikarz broniący swego prawa do wolności słowa nie zauważy, że podsłuchiwani nielegalnie panowie też takie prawo posiadają. Opozycja nie próżnuje, brać dziennikarska się jednoczy i zaczyna się medialne show.*

Nikogo nie usprawiedliwiam i wiem z własnego doświadczenia, że za błędy się płaci. Jednak błąd popełniony w tym wypadku przez ministra Nowaka różni się bardzo od błędu ministra Sienkiewicza i prezesa Belki.

Fakt, że obecny rząd pozostawia wiele do życzenia. Nie mam jednak zamiaru glosować na opozycję tylko dlatego, żeby komuś dokopać. Za rok się okaże ile osób myśli jak ja.

P.S.

Czy publikacja nielegalnie nagranych taśm nie jest przypadkiem współudziałem w przestępstwie?

P.S.S.

I ja mam niby uwierzyć na podstawie tych cholernych podsluchów, że obecny rząd jest "be", a wszyscy pozostali byli, są i zawsze będą "cacy"???

:))))))))))))))))))))...

wtorek, 27 maja 2014

Krakowiacy!!! A górale?

To pierwsza dobra wiadomość od bardzo dawna: krakowianie zażądali referendum* i wyrazili swoją wolę. Brawo, bis! Nareszcie jakaś część polskiego społeczeństwa  zrozumiała to na czym polega prawdziwa demokracja i jakie ona daje możliwości. Nie wnikam w szczegóły ich decyzji, bo się nie znam na organizowaniu igrzysk sportowych, a na dodatek nie mieszkam w Krakowie. W moich laickich oczach rezygnacja z igrzysk jest rozsądną decyzją mimo niezadowolenia górali z okolicznych wiosek. Najważniejsza jest jednak mobilizacja i masowy sprzeciw dotyczący decyzji podejmowanych przez władze.

Oby tak dalej.

*http://www.tvn24.pl/krakow,50/wynik-referendum-jednoznaczny-krakow-nie-chce-igrzysk,432301.html

wtorek, 20 sierpnia 2013

Czarny wtorek kosmity

Upadłość dewelopera. Sąd wyznaczył dzień Zgromadzenia Nabywców na wrześniowy wtorek. Będzie głosowana uchwała. Liczy się głos większości. Kosmita do niej nie należy. Oszczędności całego życia przepadną definitywnie. Podobno to tylko pieniądze. Będę czekał cierpliwie, aby móc na wszystko gwizdnąć. Teraz mi nie wychodzi.

środa, 8 maja 2013

Walka z bezprawiem

Układ zamknięty to już nie tylko film Bugajskiego, ale synonim bezprawia panoszącego się w naszej rzeczywistości. Wiadomo, że ujadanie w samotności nie przynosi nic poza frustracją, dlatego rozważam dołączenie do tych, którzy również mają już dość:

http://www.niepokonani2012.pl/

Czy to się może udać?

niedziela, 14 kwietnia 2013

Niezawodna skarpeta

Asystując mamie, byłam mimowolnym świadkiem reklamacji składanej przez klientkę Banku PKO przy sąsiednim stanowisku. Kobieta poprosiła o wyciąg ze swojego konta lokacyjnego założonego w 2003 roku, ale dowiedziała się, że na skutek zmian "systemu" o koncie ślad przepadł. Pani starała się zachować spokój, ale jej wzburzenie było odczuwalne i uważam - całkiem uzasadnione. Przyszła pani kierownik, przyszła naczelna księgowa. Każda tłumaczyła się zmianą systemu. Odnalazły ślad klientki w nowym systemie, ale bez pieniędzy. Kobieta argumentowała, że ona nie musi się znać na rodzajach wprowadzanych systemów i prosi o jakiś dokument zaświadczający historię jej konta. Bank nie mógł jej tego udostępnić. Wyszłyśmy i nie wiem czym się wszystko skończyło, ale to zdarzenie spotęgowało u mnie strach i ogólny brak zaufania, które mnie ostatnio nie odstępują.

niedziela, 3 marca 2013

Jesteś hetero, możesz robić co chcesz

Politycy tacy jak Jacek Kurski, Zbigniew Ziobro, Stefan Niesiołowski lub John Godson są przeciwni związkom homoseksualnym, które podobno zagrażają chrześcijańskim tradycjom polskiej rodziny.

W internecie aż trzeszczy od doniesień o molestowaniu i katowaniu dzieci w całej Polsce, ale politykom to nie przeszkadza, bo oprawcami są najczęściej pijani w sztok heteroseksualiści, bogobojni katolicy, tradycyjni rodzice.

Parę miesięcy temu sąsiedzi nagrali bandycką jatkę w wykonaniu pijanego tatusia.

http://polskalokalna.pl/wiadomosci/kujawsko-pomorskie/news/o-krok-od-tragedii-sasiedzi-nagrali-jak-ojciec-bije-syna,1867229

Scena jest bardziej przerażająca od tych ze "Szklanej pułapki", ale po namyśle, sąd odesłał skatowane dzieci do ojca, bo nie było wystarczających powodów, aby je pozbawiać domu (wczorajszy reportaż w tvn24 >>>tutaj).

Według prawicowych parlamentarzystów, ustawa zapobiegająca przemocy wobec kobiet też miała zagrażać modelowi tradycyjnej polskiej rodziny.

Posłanka Krystyna Pawłowicz i jej koleżanki podniecają się wrzaskliwie seksualnością gejów, ale już pijackie burdy i krwawa przemoc w rodzinach, nie robią na nich żadnego wrażenia. Polska, katolicka tradycja.

czwartek, 19 marca 2009

Proces polskiego "Fritzla" - tempo problematyczne

Właśnie zakończył się w Austrii proces Fritzla, ojca rodziny, który przez 24 lata więził w piwnicy i gwałcił permanentnie jedną ze swych starszych córek. Proces trwał 4 dni. Fritzl przyznał się do wszystkich stawianych mu zarzutów. Został skazany na dożywocie w zakładzie psychiatrycznym.

W Polsce, rozpoczyna się jutro proces naszego rodzimego "Fritzla". Będziemy mieli interesujące porównanie w działaniach prokuratury i sądu, skoro u nas najdrobniejszy proces administracyjny trwa miesiącami, a często nawet długimi latami. Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że medialny rozgłos afery austriackiego Fritzla, zmobilizuje nasze władze do szybkiej i efektywnej reakcji, bo jeśli nie, to będzie następny wstyd i hańba dla polskiego wymiaru sprawiedliwości.

c.d.n

Dopisek z dnia 21 marca 2009

Już wiadomo, że polski proces został przełożony na 29 kwietnia br.

c.d.n