Obserwuję, notuję, komentuję. Potrafię ostro przyłożyć, ale nie robię tego notorycznie. Pistacjowy blog jest moją osobistą odtrutką na polityczno-obyczajowe niestrawności. Piszę głównie dla siebie, ale Wasze wizyty cieszą mnie niezwykle. Wpadajcie o każdej porze, pogadamy :))
Niepoprawny marzyciel i buntownik, ceniący wolność, niezależność, przygodę i żart. Większość życia spędził na emigracji. Polskie klimaty skutecznie go wykańczają.
Dymek: Smartfony poszły w ruch
-
Gdyby „Wiadomości” z 17 grudnia były samodzielnym dziełem kinowym, to wielu
filmowych postmodernistów mogłoby już zawiesić buty na kołku.
Birmański czarny łabędź
-
Apokaliptyczne trzęsienie ziemi w Birmie to kolejna katastrofa nawiedzającą
ten kraj. Uderzyło ono w półupadłe, zanarchizowane państwo, wstrząsane
wielow...
A może o dwóch takich co ukradli Polakom Księżyc, niekoniecznie spokrewnionych ze sobą... :)
OdpowiedzUsuńChce byc jak Tytus, Romek i Atomek, jak załoga G i Tomek na tropach Yetiiiiiiii - to miał być śpiew:)
OdpowiedzUsuńpolitycznie to wszystko dla mnie za trudne jest
A czy ktoś kiedykolwiek twierdził, że politycznie będzie łatwo?
OdpowiedzUsuń