Co ja tu wyprawiam?
Obserwuję, notuję, komentuję. Potrafię ostro przyłożyć, ale nie robię tego notorycznie. Pistacjowy blog jest moją osobistą odtrutką na polityczno-obyczajowe niestrawności. Piszę głównie dla siebie, ale Wasze wizyty cieszą mnie niezwykle. Wpadajcie o każdej porze, pogadamy :))
Że niby z okazji świąt? Jak tak to podziękuję, jestem ateistką, mimo, że jestem zmuszana do zamykania się w schematach dobry Polak=katolik
OdpowiedzUsuńA jeśli bez okazji to dziękuję i tegoż samego życzę ;)
OdpowiedzUsuńwzajemnie, wzajemnie:)
OdpowiedzUsuńBea, to Ty jesteś jednym z NAS? Dobrze się kamuflujesz ;) *(^@%!
OdpowiedzUsuńciiiii.....
OdpowiedzUsuń