Ciągle pada, to i suchej nitki nie zostawię.
Pani redaktor Olejnik lubi najwyraźniej ostre kontrasty. Wczoraj jej kropkowym gościem był poseł Joachim Brudziński, a jakże. Potem pani poseł Nelli Rokita tak
strasznojje głupotyje wygadywałłła u redaktora Rymanowskiego, że nawet przy największych gafach i błędach PO odczuwam komfort psychiczno-intelektualny na myśl o obecnej ekipie rządzącej (w porównaniu).
Kiedyś, we Francji, był taki lider komunistycznej partii robotniczej, Georges Marchais mu było. Cóż to za cyrki się odbywały z każdym jego występem na wizji - śmiech i żenada. Odpowiednik poziomu największych gwiazd PiS u, tyle że po fhrancusku. Może niech ci nasi też przejdą na inny język - czeski, na przykład? Mądrzej nie będzie, ale zabawniej, z całą pewnością.
Co by tej ważnej daty całkowicie nie zaśmiecać, proponuję porozmawiać o mądrych Polakach, którzy od PRL u w świat uciekali. Jako pierwszy wystąpi mój faworyt, Andrzej Żuławski. Filmów kilkanaście nakręcił, około 30 książek napisał, z czego osobiście posiadam 21! Niezwykle interesujący wywiad polecałem już wcześniej:
"Głupiejemy w oczach" - rozmowa z Andrzejem Żuławskim
http://www.teatry.art.pl/!rozmowy/glupiejemyw.htm
a do tego dodam jeszcze "Żuławski - wywiad rzeka", Piotr Kletowski i Piotr Marecki, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2008:
Andrzej Żuławski : - Istnieje życie miasta i to życie jest też moim życiem. Żyję w tym społeczeństwie, w tym kraju, póki jestem obywatelem (...) płacę podatki i mam święte prawo otworzyć mordę i mówić co myślę.
Piotr Marecki: - Jestem obywatelem, wiec jako obywatel mogę być polityczny, ale jako artysta?
Andrzej Żuławski: - Jako artysta to wara wszystkim od tego, co jest moim punktem widzenia. Odpierdolta się, to jest moje, ale jako obywatel wręcz mam obowiązek. To nawet nie tyle obowiązek, ile naturalna funkcja: jem, bo mogę sobie kupić, sram, bo zjadłem, i mówię, bo widzę co się dzieje i dotyka mnie to żywo.
Żeby było sprawiedliwie i "do pary" w przenośni i dosłownie (sic!), proszę o światła reflektorów na Manuelę Gretkowską. Ponad 20 książek napisała + scenariusze i felietony, a na dodatek założyła "Partię Kobiet", o czym ze swoistym talentem opowiada w "Obywatelce". Na pierwszym zebraniu dopiero tworzącej się wtedy partii, miałem zaszczyt uczestniczyć osobiście!
Od PRL owskiego ustroju uciekło w świat wielu Polaków, ale byli też tacy, którzy zostali wręcz wyproszeni z Polski przez ówczesne władze (np.Żuławski).
Ja wybrałem na dzisiaj tych dwoje. O kim Wy mielibyście ochotę napisać?