Co ja tu wyprawiam?

Obserwuję, notuję, komentuję. Potrafię ostro przyłożyć, ale nie robię tego notorycznie. Pistacjowy blog jest moją osobistą odtrutką na polityczno-obyczajowe niestrawności. Piszę głównie dla siebie, ale Wasze wizyty cieszą mnie niezwykle. Wpadajcie o każdej porze, pogadamy :))

czwartek, 15 października 2015

Zagłosuję na

Nowoczesną. Tak myślałem do wczoraj. Dzisiaj strach mnie obleciał, że może jednak trzeba na zimne dmuchać. Bo radia lubię słuchać, a oni tam gadają, że to ryzykowne gdyż dodaje się tym samym szczyptę przewagi nieudacznym półgłówkom. Azali aliści wyjdzie szydło z worka i "prawda mnie zaboli".
Już wiem, że będę się tak miotał przez kolejne 10 dni.

piątek, 22 maja 2015

WYBÓR

W najbliższą niedzielę mam do wyboru 3 opcje: zagłosować na jednego z kandydatów, albo nie zagłosować wcale głosując tym samym pośrednio. Mam nadzieję (a wiadomo czyją jest matką), że wynik I tury ocucił skutecznie wszystkich leniwych i nabuzowanych i uświadomił im, że zabawa się skończyła.

środa, 3 września 2014

Won z medialnym "pudelkiem", dajcie nam prawdziwe informacje

Nie rozumiem, dlaczego media tak bardzo naciskają na polityków Platformy Obywatelskiej, aby wydębić od nich nazwisko nowego premiera, bo "Polacy chcą wiedzieć".

Dowiedzą się, już nie długo, a czy to będzie dziś, jutro czy za parę tygodni...co za różnica? Jakie znaczenie ma ta informacja dla zwykłego Kowalskiego?

Przedstawcie nam, Państwo dziennikarze, trochę szerzej i dogłębniej sytuację polityczno-gospodarczą na świecie i podwyższcie poziom debaty publicznej trochę ponad politycznego "pudelka", którym nas karmicie od lat. Nie chce wam się? Przykro mi, taki zawód. Nikt chyba nie mówił, że będzie łatwo.