Wybory wygrane, obiecane spotkanie z nieszczęsnym panem Czesławem olane, Schetyna sprowadzony do parteru. I co dalej? Ja rozumiem, że ochroniwszy własne tyłki na następne cztery lata macie ochotę na relaks i rozrywkę, ale czas leci nieubłaganie. Naród dał wam kolejny kredyt zaufania "pomimo" i wypadałoby może zapomnieć o sondażach choć teraz. Proponuję zdymisjonować żenująco kosztownych ministrów takich jak np. pani Pitera i pani Radziszewska, wypełnić koalicyjne zobowiązania wymieniając niechcianą przez wyborców panią Fedak z ministerstwa pracy na niezwykle kompetentnego pana Piechocińskiego w roli ministra infrastruktury i jeśli dla pana premiera piłka nożna stanowi niezmiennie esencję życia, to przypominam, że Euro 2012 już tuż tuż. Boiska i stadiony to nie wszystko. Potrzebne są jeszcze masowo czyste sracze oraz kompetentna obsługa - wszędzie. Kto będzie gości przyjmował, jak młodzież wyfrunie w świat za chlebem? Pan Sławomir Nowak? Pan, panie premierze?
A tak między nami, czas chyba pomyśleć o tych wszystkich, którzy mają klasyczne paprykarskie pytanie, jak żyć panie premierze? - i zagonić swoją manieryczną świtę do roboty.
Reformy się same nie zrobią.
Dymek: Smartfony poszły w ruch
-
Gdyby „Wiadomości” z 17 grudnia były samodzielnym dziełem kinowym, to wielu
filmowych postmodernistów mogłoby już zawiesić buty na kołku.
8 lat temu