Obserwuję, notuję, komentuję. Potrafię ostro przyłożyć, ale nie robię tego notorycznie. Pistacjowy blog jest moją osobistą odtrutką na polityczno-obyczajowe niestrawności. Piszę głównie dla siebie, ale Wasze wizyty cieszą mnie niezwykle. Wpadajcie o każdej porze, pogadamy :))
piątek, 7 października 2011
Tusk czy Palikot, oto mój dylemat
Głosując na Ruch Palikota dokładam szczyptę dynamitu pod betonowy mur obecnej sceny politycznej.
Głosując na Platformę Obywatelską osłabiam szanse PiSu o jedno ziarnko piasku.
06 października 2011 List z TVN - fragment cytatu:
"Szanowny Panie Przewodniczący,
Rozumiem w pełni Pański protest przeciwko wykluczeniu z debat. Nie rozumiem, dlaczego kieruje Pan go do mnie. Pańska nieobecność wynika wyłącznie z braku woli dyskutowania z Panem wyrażonej przez cztery inne ugrupowania polityczne. Jak już wskazywalem miesiąc temu nie mam narzędzi, które mogłyby zmusić innych polityków do dyskutowania z Panem, a jednocześnie uznaję, ze lepsza debata czterech stron, niż brak debaty. Deklaruję, po raz kolejny, iż w chwili, gdy przekona Pan pozostałych liderów partyjnych, iż warto z Panem debatować, miejsce dla Pana w naszym studiu natychmiast się znajdzie. (...)"
He he...może nie trzeba będzie nikogo zmuszać. Już wkrótce.
Czytałem ten list i w sumie nic mi to nie dało, nadal nie wiem dlaczego nikt z nim nie chciał debatować. Mnie martwi fakt, że poza Panem od wódki i plastikowych penisów to nie znam nikogo z RPP...
Teraz już tylko trzeba się uzbroić w cierpliwość. Są jeszcze możliwe: odwoływanie się JKM i protesty PiSu z powodu "zafałszowanych" wyborów i zakłócania ciszy wyborczej.
Potem Szef Platformy powinien zrobić obiecane czystki w rządzie i zagonić całe tałatajstwo do roboty, bo nadchodzą ze świata czarne chmury.
Niepoprawny marzyciel i buntownik, ceniący wolność, niezależność, przygodę i żart. Większość życia spędził na emigracji. Polskie klimaty skutecznie go wykańczają.
Borowanie Wostoka
-
Kiedy w 1957 r. Rosjanie wybierali miejsce na kolejną stację antarktyczną
zakładaną w ramach Międzynarodowego Roku Geofizycznego, nie wiedzieli, że
to miej...
Za kazdym razem zrobisz dobrze:)
OdpowiedzUsuń na zawsze06 października 2011
OdpowiedzUsuń na zawszeList z TVN - fragment cytatu:
"Szanowny Panie Przewodniczący,
Rozumiem w pełni Pański protest przeciwko wykluczeniu z debat. Nie rozumiem, dlaczego kieruje Pan go do mnie. Pańska nieobecność wynika wyłącznie z braku woli dyskutowania z Panem wyrażonej przez cztery inne ugrupowania polityczne. Jak już wskazywalem miesiąc temu nie mam narzędzi, które mogłyby zmusić innych polityków do dyskutowania z Panem, a jednocześnie uznaję, ze lepsza debata czterech stron, niż brak debaty. Deklaruję, po raz kolejny, iż w chwili, gdy przekona Pan pozostałych liderów partyjnych, iż warto z Panem debatować, miejsce dla Pana w naszym studiu natychmiast się znajdzie. (...)"
He he...może nie trzeba będzie nikogo zmuszać. Już wkrótce.
Czytałem ten list i w sumie nic mi to nie dało, nadal nie wiem dlaczego nikt z nim nie chciał debatować. Mnie martwi fakt, że poza Panem od wódki i plastikowych penisów to nie znam nikogo z RPP...
OdpowiedzUsuń na zawszeTych co siedzieli na sali Sejmowej do tej pory znałeś już trochę lepiej. I co Ci to dało?
OdpowiedzUsuń na zawszePan od wódki i plastikowych penisów...Tylko tyle w nim dostrzegasz?
OdpowiedzUsuń na zawszeZapewne dlatego nikt nie chciał z nim debatować, bo tyle samo dostrzegli co ty.
OdpowiedzUsuń na zawszeNiestety, widzę tylko tyle ile oni chcą mi pokazać. W sumie dobrze być ignorantem.
OdpowiedzUsuń na zawszeTeraz już tylko trzeba się uzbroić w cierpliwość. Są jeszcze możliwe: odwoływanie się JKM i protesty PiSu z powodu "zafałszowanych" wyborów i zakłócania ciszy wyborczej.
OdpowiedzUsuń na zawszePotem Szef Platformy powinien zrobić obiecane czystki w rządzie i zagonić całe tałatajstwo do roboty, bo nadchodzą ze świata czarne chmury.
No i całkiem ładny ten nowy Sejm nam wyszedł. Tyle tylko, że szef Platformy jakoś się nie pali do zmian...
OdpowiedzUsuń na zawsze