Co ja tu wyprawiam?

Obserwuję, notuję, komentuję. Potrafię ostro przyłożyć, ale nie robię tego notorycznie. Pistacjowy blog jest moją osobistą odtrutką na polityczno-obyczajowe niestrawności. Piszę głównie dla siebie, ale Wasze wizyty cieszą mnie niezwykle. Wpadajcie o każdej porze, pogadamy :))

piątek, 18 października 2013

Plaża, dzika plaża

Desperacja i zniechęcenie. Wsiadłem do pociągu i pojechałem nad morze. Było cicho, skromnie i czysto. Wioska biedna, poza sezonem sprawia wrażenie wymarłej. Lasy pachnące, plaże długie i szerokie. Wrzaski białych mew. I morze. Inny świat.

wtorek, 8 października 2013

Żółta kartka dla PO

W niedzielę idę zagłosować za odwołaniem Hanny Gronkiewicz Waltz.
Chcę, żeby PO sobie UŚWIADOMIŁO, że za dwa lata mamy kolejne wybory parlamentarne, a ja nie mam ochoty na pisowski harmider i demolkę.

wtorek, 20 sierpnia 2013

Czarny wtorek kosmity

Upadłość dewelopera. Sąd wyznaczył dzień Zgromadzenia Nabywców na wrześniowy wtorek. Będzie głosowana uchwała. Liczy się głos większości. Kosmita do niej nie należy. Oszczędności całego życia przepadną definitywnie. Podobno to tylko pieniądze. Będę czekał cierpliwie, aby móc na wszystko gwizdnąć. Teraz mi nie wychodzi.